login
hasło
rejestruj
left.jpg, 3,6kB right.jpg, 3,5kB pomnik_top.jpg, 3,7kB
ALemiasto.pl > Newsy> Wojownik z charakterem
źródło: Alternatywy 44 / dodał: Michał Kiński
18.06.2010 09:30:12
Najpierw trenował lekkoatletykę, później zapasy i boks. W pewnym momencie nadszedł najgorszy moment w życiu. Stanął przed nim największy życiowy przeciwnik. Miał przygodę z narkotykami. Pokazał charakter wojownika, wygrał jedną z największych walk w swoim życiu, rzucając na deski jeden z najniebezpieczniejszych nałogów. To była przepustka do kariery - rozpoczął trenować mieszane sztuki walki - MMA. Kocha to robić, kocha walczyć i wygrywać. Trenuje z najlepszymi, jest cenionym wojownikiem. Przemysław Mysiala opowiada o swojej historii.

Przemysław Mysiala - wojownik z charakterem

- Przygodę ze sportem rozpocząłem w Szkole Podstawowej Nr 3 w Aleksandrowie. Trenowałem lekkoatletykę, później interesowałem się sztukami walki, ćwiczyłem zapasy w hali ŁKS, a następnie boks w Gwardii Łódź - mówi. - A później przyszedł najgorszy moment w moim życiu. Miałem przygodę z narkotykami. Była to poważna sprawa, rok dał mi wiele, naprowadził mnie na dobrą ścieżkę w moim życiu i teraz jestem z tego względu bardzo szczęśliwy - opowiada Przemysław Mysiala.

- Przygoda z MMA rozpoczęła się pod okiem trenera Radosława Olczyka, który jest moim przyjacielem. Radek przekonał mnie do treningów. Zaczęliśmy od samoobrony, wyszukiwaliśmy różnych technik w internecie, gdyż w Polsce MMA nie było popularne i legalne. Po roku czasu stoczyłem pierwszą walkę. Zdecydowałem się na start w eliminacjach do mistrzostw Polski w Warszawie. Dostałem ciężki nokaut, walczyłem z doświadczonym przeciwnikiem i przekonałem się, że uliczne umiejętności to nie wszystko.

Zwycięstwo na gali w Bełchatowie przekonało Przemka do dalszego rozwoju w swojej karierze. Wygrał jedną ze swoich pierwszych profesjonalnych walk.

- Walczyłem z jednym z najlepszych zapaśników w Polsce. To była najdłuższa walka w mojej karierze, trwała ponad 14 minut - wspomina Misiek. - Nie byłem przygotowany kondycyjnie na taki dystans, ale wygrałem po prawdziwej wojnie.

Później przyszedł czas na wyjazd do Anglii. Ale nie w celu kariery zawodniczej, tylko do normalnej pracy. Przemek przy okazji zapisał się na brazylijskie jiu-jitsu i rozpoczął prawdziwą przygodę z profesjonalnym MMA.

- Otrzymałem kilka propozycji walk, wygrałem sześć razy z rzędu i zacząłem istnieć w rankingu angielskim, bo miałem mocnych przeciwników. Walczyłem m.in. z weteranem MMA Mario Sukatą, przegrałem z nim po dobrej walce. Porażka wyszła mi na dobre, bo zauważono, że potrafię walczyć - wspomina Aleksandrowianin.

- Do tego momentu stoczyłem 20 walk i wygrałem 14, bez remisów. W ostatnim czasie zmieniłem klub na London Shootfighters, gdzie treningi są bardziej profesjonalne i ukierunkowane. Nowy klub ma najlepszych zawodników na świecie, jak choćby: James Thompson, Marius Zaromskis czy Mostapha Al Turk. Mają bokserów, zapaśników olimpijczyków - opowiada Misiek.

Wygrana z Ryanem Whitem jest dla Przemka najbardziej cenionym zwycięstwem.

- To była jedna z pierwszych moich walk w Anglii. Ryan był bez porażki, a ja w drugiej rundzie pokonałem go przez KO, czyli przez nokaut. Biliśmy się przez cały czas i wiem, że walkę wygrałem sercem. W MMA musisz mieć kondycję, ja specjalizuję się w walce na ziemi, w ten sposób staram się pokonać przeciwnika - opowiada o swojej taktyce Mysiala.

Przemek miał propozycję walki w Polsce, jednak zrezygnował. - Mogłem wystartować w KSW w turnieju wagi półciężkiej do 94 kg. Pod względem finansowym to nie była dobra oferta, dlatego zrezygnowałem. Ale na pewno w przyszłości chcę stoczyć kilka walk w naszym kraju - dodaje.

- W Polsce cenię sobie Mameda Khalidova, Antka Chmielewkiego i Grzegorza Jakubowskiego. O Marcinie Najmanie i Mariuszu Pudzianowskim nie chcę się wypowiadać - zakończył Misiek.

Poniżej prezentujemy Państwu kilka filmów z walki Przemka. Większość walk znajdziecie Państwo na youtube com.








drukuj drukujkomentarze: 9czytano: 1011

Galeria



komentarze

18.06.2010 11:17
ktos IP: 20.133.32.18

Super sprawa ,ale ja i tak wole zeby juz nie wracał do naszego miasta .

19.06.2010 12:25
fan IP: 192.229.17.103

spadaj na drzewo przemuś

19.06.2010 12:39
Młody IP: 83.26.182.210

Osiągnijcie tyle ile ile on a później go krytykujcie ! ! Na necie każdy jest mocny

19.06.2010 13:14
Koledzy z United-Gym!! IP: 217.172.255.132

Super Przemek, trzymamy z Ciebie kciuki!! Pozdrowienia

19.06.2010 14:26
do Młodego IP: 78.8.194.171

chłopie omijaj sklepy z uzywkami

19.06.2010 16:25
jarek IP: 78.8.125.232

'Stanął przed nim największy życiowy przeciwnik. Miał przygodę z narkotykami.' - autorze, zabiłeś mnie tym zdaniem; czy swoją inspiracje czerpiesz z programu Interwencja, czy W11?

19.06.2010 21:33
sąsiad IP: 81.190.45.16

Miło zobaczyć sąsiada, który zrobił pożytek z tego co mu nieźle wychodziło, kto go zna nie tylko z fotografii wie, że nie zawsze był grzecznym chłopcem ale miło widzieć że wybił się wyżej a nie skończył jak wielu tłukąc innych gdzieś pod bramą. Gz

20.06.2010 16:04
bolo IP: 83.7.251.89

gosc cos osiagnal szacun dla niego a nie dla napakowanych wojownikow z aleksandrowa co na ulicy leja boguwinnych ludzi albo w 10 na jednego prawdziwe mma tatuaz i silka i łysa glaca smiech

23.06.2010 23:12
Domin IP: 109.243.194.105

Mysiali brat tez byl wielki . !

GRAPHICS, CSS by JOEYstudio.pl
PHP/MYSQL by WebHome.pl
ALEMIASTO.PL© 2009-2010
Wszelkie prawa zastrzeżone