Zamów reklamę 508 860 500
brak sond
ALemiasto.pl > Newsy > Aleksandrowskie standardy
źródło: / dodał: Redakcja
05.05.2018 12:50:40
Niedawno pisaliśmy o ujawnieniu podsłuchu w aleksandrowskim biurze posłanki PO. Rzecznik prasowy prokuratury podał, że do czynu przyznał się jej partyjny kolega, naczelnik jednego z wydziałów miejscowego Urzędu Miejskiego. Co więcej, korzystał przy tym ze służbowego telefonu. Myślicie Państwo, że to zakończyło jego karierę urzędniczą? Pewnie poleciał dyscyplinarnie, może jest zawieszony lub na przymusowym urlopie? Nic z tego!

Ja lubię jasne sytuacje. Te, w których białe jest białe, a czarne jest czarne. Tak jest konkretnie i uczciwie. Zwłaszcza, gdy chodzi o politykę i życie publiczne. Nie cierpię, kiedy politycy mnie okłamują. To samo dotyczy urzędników. Jeżeli są zamieszani w jakiekolwiek afery powinni się natychmiast oczyścić albo odejść.

Nie twierdzę, że za granicą nie biorą w łapę i nie oszukują. Na pewno to robią. Znam jednak kilka przykładów, które pokazują, w jaki chory sposób jesteśmy traktowani jako obywatele.

Mało kto kojarzy Angeles Bermudez-Svankvist. Zapewne wszyscy jednak Hannę Gronkiewicz-Waltz. Te dwie panie łączy to, że nabiły gigantyczne rachunki za korzystanie ze służbowego telefonu. Szwedka na ok. 150 tys. zł. Polka na ok. 85 tys. zł. Szwedka straciła posadę szefowej Urzędu Pracy. Pani z Polski dalej trzyma się stołka Prezydenta Warszawy, a jej nazwisko pojawia się przy kolejnych aferach. Co kraj, to obyczaj.

Kolejna Szwedka , Mona Sahlin, wicepremier. Jej karierę przerwała tzw. "afera Toblerone". Polityk za pomocą służbowej karty kredytowej kupiła dla siebie pieluchy, papierosy i wspomniane czekoladki. Kolejne informacje m.in. o nieopłaconym abonamencie telewizyjnym, czy zaległościach za parking oznaczały polityczną śmierć.

Szwedzkie standardy polityczne są jasne. Najmniejsze oznaki korupcji, czy nadużywanie pozycji, kończą karierę. W Polsce za to doskonale znamy zegarki Sławomira Nowaka, czy zapomniane mieszkania prezydenta Gdańska. Zresztą, nie ma co daleko szukać. Popatrzmy na Aleksandrów.

Czy sytuacja, w której Grzegorz T. (naczelnik wydziału w aleksandrowskim Urzędzie Miejskim) bez żadnych tortur przyznaje się do założenia podsłuchu jest normalna? Nie! Normalna nie jest.

Co robi w tej sprawie Urząd, co decyduje burmistrz? Czy wyciąga konsekwencje wobec swojego pracownika? Urząd Miejski w Aleksandrowie nie robi nic. Nie prowadzi żadnego postępowania dyscyplinarnego. Grzegorz T. nadal pełni funkcję kierowniczą, a Urząd swój brak działań uzasadnia domniemaniem niewinności przed wyrokiem. No cóż, głupich nie sieją...

comments.gif, 1,4kB66 read.gif, 1,5kB 641 print.gif, 1,4kB

Galeria

galeria

Komentarze ostatnie 24h

comments_item.gif, 1,3kB
05.05.2018 15:19
Brużyca City IP: 31.0.69.*

Po co strzepić jezyk po prożnicy i pocić sie za monitorem komputera.Nie warto, poza tym inteligentnemu człowiekowi po prostu nie wypada. Dajcie prosze spokoj dywagacjom.Jeszcze to państwo wydaje sie być demokratyczne? W związku z tym działa w nim polskie prawo.Szczegolnie oparte na treści art.42 ust.3 Konstytucji RP oraz art.5 par.1 Kpk. Jeśli Was kiedyś dotknie przykra sytuacja karna (oby nigdy nie) z pewnością bedziecie starać sie posiłkować przytoczonym prawem, bez wzgledu na to, jaki zawod wykonujecie. Czasy średniowiecznej "Świetej" Inkwizycji mineły!

dodaj odpowiedź
comments_item.gif, 1,3kB
05.05.2018 16:26
IP: 89.228.165.*

Alemiasto za przykład daje SZWECJE??? tą Szwecje w której panuje prawo szariatu, hordy uchodźców terroryzują mieszkańców a osiedle Rosengaard wygląda gorzej jak osiedle Sloneczne w Aleksandrowie. Alemiasto - staje sie lewackie? Odważny ruch.

dodaj odpowiedź
comments_item.gif, 1,3kB
06.05.2018 16:46
// IP: 84.40.228.*

Artykuł dotyczy nijakiego naczelnika, który pobił księdza i nie spotkała go żadna kara-pobił , bo o 2 w nocy chciał sie pomodlić a kościól był zamknięty. Przecież mógł pójśc do swojego księdza -pana Jacka S., ale tak kościół jest cały czas zamkniety. Nagrywał i bezwstydnie podsłuchiwał swoja koleżankę z partii, bo bał się o swoja partię PO. Nie spotkała go żadna kara. To jest chore prawo, chore społeczeństwo które toleruje chamstwo, spryt, kłamstwo, cwaniactwo. Co jeszcze trzeba zrobić,aby spotkała go kara?

dodaj odpowiedź
comments_item.gif, 1,3kB
07.05.2018 06:09
andy IP: 84.40.140.*

Art. 42. Zasada odpowiedzialności za czyn karalny Dz.U.1997.78.483 - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. 1. Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Zasada ta nie stoi na przeszkodzie ukaraniu za czyn, który w czasie jego popełnienia stanowił przestępstwo w myśl prawa międzynarodowego. 2. Każdy, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania. Może on w szczególności wybrać obrońcę lub na zasadach określonych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu. 3. Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu.

dodaj odpowiedź
comments_item.gif, 1,3kB
07.05.2018 15:43
IP: 159.205.227.*

0.69* nieświadomie poruszył bardzo ważną sprawę twierdząc, że Konstytucja i Kodeks Postępowania Karnego nakazują traktować jako niewinnego każdego przestępcę, którego sąd nie skazał prawomocnym wyrokiem. Nawet, gdyby winny sam się przyznał i nie było najmniejszych wątpliwości co do jego winy. Oczywiście 0.69* ma rację, ale zastanówmy się skąd biorą się konstytucja i wszelkie kodeksy. Z nieba niewątpliwie nie spadają, tylko ustanawiają je ludzie. Jakie zadanie ma Konstytucja i wszelkie kodeksy prawne? Między innymi mają za zadanie dbać o sprawiedliwość i służyć ochronie społeczeństwa. A kogo chroni aktualna konstytucja i kodeks prawny? OSZUSTÓW i ludzi dawnego i obecnego systemu którzy chcą legalnie korzystać z zagrabionego majątku społecznego. Kto jest zwolennikiem takich praw? ZŁOCZYŃCY WSZELKIEJ MASCI! A kto jest niezadowolony? LUDZIE UCZCIWI, okradani przez oszustów. Stąd uspakajanie społeczeństwa i sankcjonowanie draństwa literą prawa. Kto podnosi wrzask sprzeciwiając się próbom kodyfikacji prawa i zmiany konsytuacji? OSZUSCI z PO, KOD, itp. Ale kto ich popiera? UNIA EUROPEJSKA, której niektórzy urzędnicy najwątpliwiej czerpią korzyści z takiej sytuacji. Stad potępienie PIS-u i jednocześnie gloryfikacja Marksa, który dał podstawy ustrojowe do największej kradzieży w dziejach świata. Twierdzą, ze Marks chciał dobrze, tylko Hitler i Lenin wypaczyli jego idee. Dziwię się, bo wystarczy podstawowe wykształcenie i zwykła logika, aby wykazać że komunizm Marksa to bzdura nigdy nieosiągalna!

dodaj odpowiedź
comments_item.gif, 1,3kB
09.05.2018 18:14
IP: 89.228.165.*

Mirabooka.... wróć.

dodaj odpowiedź
comments_item.gif, 1,3kB
10.05.2018 09:00
IP: 159.205.227.*

Ponieważ jesteśmy przy tematach prawnych, poruszę jeszcze jedną sprawę. W dawnych czasach gdy sąd uniewinnił oskarżonego, oskarżyciel otrzymywał karę w takiej wysokości, jaka groziła oskarżonemu w przypadku udowodnienia jego winy. Gdy oskarżonemu groziła kara śmierci, to fałszywy oskarżyciel był skazywany na śmierć. Dopiero Święta Inkwiycja zniosła ten zwyczaj w trosce o życie i zdrowie swoich kapusiów i donosicieli. Odtąd fałszywie oskarżać było można bezkarnie. Wprawdzie aktualnie obowiązujący w Polsce Kodeks karny przewiduje karę za oszczerstwo czy fałszywe oskarżenie, ale nie słyszałem o przypadku ukarania prokuratora, policjanta, czy innej osoby lub rzekomo pokrzywdzonej instytucji w przypadku uniewinnienia oskarżonego. DLACZEGO?

dodaj odpowiedź