Zapewniam kibiców, że utrzymamy się w I lidze
Z Sylwią Korzycką, siatkarką UKS Jedynka Aleksandrów, rozmawia Michał Kiński.Kiedy zaczęłaś uprawiać siatkówkę i dlaczego?
Siatkówkę zaczęłam późno trenować, było to w połowie drugiej klasy gimnazjum, kiedy poszłam do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Łodzi. Zawsze lubiłam sport. W przedszkolu wybrano mnie do grupy z gimnastyką sportową, później w podstawówce i na początku gimnazjum biegałam w Rudzkim Klubie Sportowym. Moja pierwsza trenerka Pani Wolska namówiła mnie do przyjścia do SMS i trenowania siatkówki. Bardzo jestem jej za to wdzięczna.
Przed przyjściem do Jedynki, jakie kluby wcześniej reprezentowałaś?
Grałam w SMS Łódź przez 4,5 roku. W drugiej klasie liceum trafiłam do II ligi do ŁKS, gdzie spędziłam dwa sezony. A następnie do Aleksandrowa.
Twoja nominalna pozycja to libero. Czy widzisz siebie również w innym ustawieniu?
Jak byłam młodsza, czyli etap kadetek, grałam na pozycji przyjmującej z atakiem, ale z czasem koleżanki zaczęły mnie przerastać i trenerka Wolska przestawiła mnie na libero. Teraz już nie wyobrażam sobie innej pozycji. Po prostu ją uwielbiam.
Wygrywacie z liderem, przegrywacie z zespołami niżej notowanymi. Co jest problemem w grze Jedynki?
Trudno powiedzieć. Same do końca nie wiemy, czym to jest spowodowane. Zawsze tak samo chcemy wygrywać. Problem tkwi w naszych głowach. Zauważalna jest taka tendencja, że z lepszymi przeciwnikami potrafimy się bardziej zmobilizować. To nie jest tak, że lekceważymy słabszych przeciwników, po prostu brakuje nam koncentracji.
Od grudnia macie nowego trenera. Zapytam krótko, Paweł Mikołajczyk czy Jacek Pasiński?
Nie mnie to oceniać. Ja robię swoje, czyli ciężko trenuję.
Czy masz jakieś oferty z innych klubów? Po obecnym sezonie zostaniesz w Jedynce czy planujesz odejść?
Co do ofert to jeszcze trochę. Zazwyczaj po sezonach kluby szukają zawodniczek, a one nowych klubów. A co do zostania to uważam, że aby się rozwijać trzeba zmieniać kluby, grać z innymi zawodniczkami i podnosić swoje umiejętności. Dobrze mi jest w Jedynce, ale to też nie do końca ode mnie zależy czy zostanę.
Myślami marzy Ci się zespół z Plus Ligi?
Jasne, że tak. Każda młoda zawodniczka marzy, aby występować w najwyższej klasie rozgrywkowej. To spełnienie mojego marzenia sportowego.
Jaka jest różnica między poziomem gry w I a II lidze?
Pomiędzy pierwszą a drugą ligą jest wyraźna przepaść w poziomie gry. Nie wystarczy dysponować dobrą formą, żeby wygrywać, ale również trzeba rozgryźć przeciwnika przed meczem pod względem taktycznym.
Nie unikniecie gry w barażach o utrzymanie. Możesz zapewnić kibiców, że w tym sezonie zrobicie wszystko, aby pozostać I lidze?
Zapewniam wszystkich kibiców i naszych sympatyków, że z koleżankami zrobimy wszystko, aby Aleksandrów w następnym sezonie cieszył się I ligą.
[rozmowa z dnia 25 lutego, fot. Konrad Gawrysiak]
- Autor: Michał Kiński
- Data dodania: 06.03.2010 13:23:35
- Źródło: Alternatywy 44
Galeria
