ALemiasto.pl

Zawiedzeni Procterem

O tym, że w Aleksandrowie Łódzkim swoją nową fabrykę wybuduje światowy koncern kosmetyczny Procter and Gamble donosiły wszystkie media, zarówno lokalne jak i krajowe.

Szum medialny wokół tej inwestycji sprawił, że wiele osób ubiegających się o pracę w fabryce kosmetyków przekonanych było, że czeka ich lepsza i stabilna przyszłość. Dla Proctera porzucali swoje poprzednie zakłady pracy.

Inwestycja P&G w Aleksandrowie Łódzkim jest miejscem pracy dla ponad 300 osób. Spośród nich dużą część stanowią osoby zatrudnione przez agencję pracy i to właśnie one mają już dosyć. Przerywają milczenie, chcą przestrzec innych żeby nie dali się oszukać.

Niskie zarobki (9 zł brutto za godzinę), tygodniowe umowy, brak możliwości podwyżki – to tylko klika z licznych przykładów skandalicznych warunków, w jakich przyszło im pracować.

- Na każdym kroku widać, że jesteśmy gorzej traktowani niż pracownicy zatrudnieni bezpośrednio przez Proctera, a przecież stanowimy jeden zespół – żali się jeden z pracowników fabryki, pragnący zachować anonimowość. – Na święta nie złożono nam nawet życzeń, nie dostaliśmy paczek, nie zaprasza się nas na imprezy firmowe, w trakcie których mamy niepłatny, przymusowy postój. Nie możemy także korzystać z parkingu na terenie zakładu. Samochody musimy zostawiać przed bramą.

Jak twierdzą Procter nie chce z nimi rozmawiać, a agencja odpowiada, że nie mogą liczyć na nic więcej i powinni się cieszyć z tego co mają. Zawiedli się, liczyli, że praca w Procterze to dla nich szansa na lepsze, godniejsze życie. Tymczasem muszą utrzymać rodziny za niegodziwe wynagrodzenie na poziomie rzadko kiedy przekraczającym 1000 zł. Tygodniowe umowy nie dają im gwarancji, że jutro będą mieli pracę.

Pomocy i wsparcia szukali u burmistrza Aleksandrowa Łódzkiego Jacka Lipińskiego. Ten jednak rozkłada ręce. Wszakże nie łatwo przyznać się, że nie jest tak pięknie, jak to samemu opisuje się w lokalnych mediach. Sprawa ta nie jest wygodna dla lokalnej władzy, która korzysta z każdej okazji, żeby prezentować tylko korzystne strony przyciągnięcia do Aleksandrowa nowych inwestorów. Zapomina jednak przy tym o mieszkańcach, za którymi w pierwszej kolejności powinna stanąć.

Więcej (stanowisko Procter and Gamble, agencji pracy) w najbliższym wydaniu „Alternatywy 44”.

Galeria