ALemiasto.pl

WYBORY ZA NAMI ...

WYBORY ZA NAMI ... CZYLI KRAJOBRAZ PO BITWIE
Stara, chyba jeszcze Rzymska maksyma mówi, że zwycięzców nikt nie sądzi, ja jednak uważam, że powinniśmy tych zwycięzców z naszego podwórka osądzić i to możliwie dokładnie, bo jesteśmy fundatorami wielu poczynań tutejszych wygranych. Szkopuł w tym, że przytłaczająca większość mieszkańców finansowała coś na co nie wyraziłaby zgody, gdyby decydent zechciał o to spytać - nie spytał...


Aby nie być gołosłownym śpieszę z informacją o czym mowa:
- Po pierwsze komitet wyborczy tutejszego "kacyka" prawem kaduka kolejny raz dał sobie wyłączność na korzystanie z gminnych mediów propagandowych. Bez żadnego umiaru za nasze mieszkańców pieniądze reklamował swoich kandydatów na wszelkie możliwe sposoby. Szczególnie dotyczyło to tutejszego "władcy". Embargo na informacje o innych komitetach było tak szczelne, że nawet nie wydrukowano list kandydatów innych komitetów biorących udział w wyborach w naszej gminie.

Głupota i krótkowzroczność takiej decyzji dała z goła niepożądany dla decydenta skutek. Nie trudno było wykoncypować, że brak jakichkolwiek informacji o konkurencji, która sprytnie podrzuciła "kukułcze jajo" w postaci kandydata o identycznym imieniu i nazwisku jak tutejsza "perła samorządu" spowoduje, że mniej obyci zwolennicy burmistrza Jacka zagłosują na nazwisko niespecjalnie zagłębiając się w meandry wyborcze. Tym samym pięciuset entuzjastów obecnego zarządzającego gminą poparło też Jacusia, też Lipińskiego - tylko nie tego co trzeba.

Oj!!! co się działo. Właściwy Jacuś burmistrzem został, Ale jego sobowtór zgarnął pulę 500 głosów, co dało mu pewny mandat z konkurencyjnego komitetu wyborczego, któremu szefuje Pan Adam Ruda Rożniakowski (w skrócie ARR), człowiek niemile widziany w tutejszym Urzędzie Gminy, a to dlatego, że zadaje trudne pytania i jeszcze nagrywa odpowiedzi. ARR był drugi na liście wyborczej po "sobowtórze" burmistrza i w miasto poszła fama, że "sobowtór" zrzeknie się mandatu na rzecz ARR i to właśnie ARR zostanie Radnym. Wtedy zaczęło się dziać. Perłowy Jacuś poruszył niebo i Ziemię, a przede wszystkim zaprzyjaźnione media telewizyjne i prasowe, w których skarżył się publicznie na dziejące się bez jego zgody bezprawie. Podobnie działano na propagandowym froncie lokalnym.

Miałem niebywałą okazję obejrzeć we wtorkowym gminnym spocie propagandowym "występy" dwu funkcjonariuszek tutejszego Urzędu. Panie: Przewodnicząca Rady Miejskiej - Małgorzata Grabarczyk i Sekretarz Gminy - Iwona Dąbek z - jak to określały - wielkim poruszeniem zastanawiały się jak ktoś mógł dopuścić się takiego "bezprawia". Otóż "miłe panie", wg wiedzy, którą posiadam Pan J. ze stajni w Adamowie nie popełnił żadnego czynu zabronionego i nieważne jest co wy o tym sądzicie, tak samo jak nieważne co sądzi o tym wasz guru. Dla mnie ważny jest wasz niebotyczny poziom hipokryzji bo przecież pani Małgosia łamała prawo biorąc wynagrodzenie za udział w Radzie Nadzorczej jednej z gminnych spółek, była jednocześnie Radną, co jest złamaniem jednego z paragrafów Ustawy Samorządowej, za co powinna mieć wygaszony mandat Radnego, a nic takiego się nie zdarzyło. Pani Iwonka natomiast złamała prawo tej samej ustawy gdyż będąc Sekretarzem Gminy pełniła funkcję wice przewodniczącej Koła PO w Aleksie, za co, powinna być usunięta ze stanowiska. I co!!!  I nic. Brzydzi mnie tylko ta będąca w tak powszechnym użyciu wstrętna mentalność Kalego "Kali ukraść, dobry uczynek - Kalemu ukraść zły uczynek"

- Po drugie, jestem bardzo ciekaw jak zostanie rozliczone przez Komitet Wyborczy Jacka L. koszt korzystania z gminnych tablic reklamowych, które podobnie jak media, bez reszty zostały zawłaszczone przez "jedynie słuszną" opcję obowiązującą w naszej Gminie. Pytam o to publicznie, bo pamiętamy jakie "konkurencyjne" ceny za ich wykorzystanie otrzymała ostatnio, będąca jeszcze w "łaskach", Pani Poseł.

Kurz bitewny już opadł, wiadomo kto wygrał i tu dla naszej gminy perspektywy znacząco się skomplikowały. Powód? Marszałkowo zostało przejęte przez PiS. Co to oznacza? Ano nie mniej, nie więcej, tylko to, że skończył się bezkonfliktowy dostęp do unijnej kasy, bo teraz tą kasą nie będą rządzić zaprzyjaźnieni koledzy partyjni, a ludzie, których do grona przyjaciół ponownie wybrana w naszej Gminie ekipa zaliczyć nie może. Na łatwą kasę unijną na ścieżki rowerowe i inne pomysły tego rodzaju liczyć już nie możemy. Podobnie będzie z dotacją na termomodernizację 104 "kamienic", na którą unijna kasa będzie musiała być ponownie przyznana, bo ważność promesy kończy się z końcem tego roku. Tak samo wygląda sprawa ponownego przyznania dotacji na Zakład Utylizacji Śmieci w Piaskach Bankowych, który tak nieudolnie zaczęto budować w ramach działalności Międzygminnego Związku BZURA. Jednym słowem "kicha" na ważniejszych frontach inwestycyjnych w naszej gminie.

Jakby tego było mało w internecie, po wyborach, na stronie Aleksandrów online upubliczniono skany umowy pomiędzy tutejszym Urzędem Gminy a firmą prowadzoną przez wtedy Radnego naszej gminy, na wykonanie usług na niebagatelną kwotę 245 tys. zł. Według mnie to już jest przestępstwo grubszego kalibru i jeżeli ta umowa jest faktem, to należy się spodziewać, że sprawa nie rozejdzie się po kościach. Problem dla świeżo wybranej ekipy jest jeszcze taki, że ARR, bo to on rządzi stroną Aleksandrówonline, obiecuje publicznie, że takich umów, które łamią prawo, to on ma jeszcze kilka i będzie je publikował w najbliższym czasie. Jak więc widać w naszej gminie będzie się działo. [JS]

Galeria