Tym razem po raz kolejny padło, na już dość mocno wymazaną ulicę, a mianowicie aleję Wyzwolenia.
W czasie nocnych „rajdów” grupa pseudokibiców klubu sportowego zniszczyła elewacje bloków, mażąc ją wulgarnymi napisami i symbolami klubowymi. Nie brakuje także elementów antysemickich.
Przy tej okazji nasuwa się pytanie: czy działa, a jeśli tak to na ile skutecznie, miejski monitoring? W pobliżu miejsca zdarzenia zlokalizowane są dwie kamery: na dachu jednego z pomazanych bloków oraz na ulicy Wojska Polskiego (na przeciwko ryneczku). W prawdzie ściany pomazanych budynków nie są w bezpośrednim zasięgu oka kamer, ale może uchwyciły powracających z akcji „malarzy amatorów”.
Warto dalej zastanowić się: jak często nasza policja korzysta z zapisu miejskich kamer? W wykrywaniu przestępstw z pewnością nie pomaga słaba jakość rejestrowanego obrazu oraz miejsce, w którym jest zapisywany (Urząd Gminy). Obraz powinien być na bieżąco analizowany na komisariacie policji. U nas jest jednak inaczej.
W naszym wspólnym interesie jest baczne obserwowanie swojej okolicy i zgłaszanie tego typu przestępstw na komisariat policji. A może po prostu zainteresujmy się tym co robią nasze dzieci w nocy.
Apelujemy do zgłaszania wszystkich przypadków wandalizmu.
- Autor: Tomasz Dominowski
- Data dodania: 25.10.2009 12:59:43
- Źródło: własne
Galeria

